Pokazywanie postów oznaczonych etykietą do przeczytania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą do przeczytania. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 września 2014

Cztery książki, które chciałabym przeczytać tej jesieni

Wśród książek, które pojawiły się w ostatnim czasie lub dosłownie za chwilę mają premierę, są cztery, które szczególnie zwróciły moją uwagę i z pewnością do nich sięgnę przy najbliższej możliwej okazji. Wydają się idealne na długie, jesienne wieczory. Które to książki i dlaczego akurat te?

1. Swietłana Aleksijewicz - Czasy secondhand


Jeśli ustalimy, że Ryszard Kapuściński był i pozostaje królem reportażu, to Ona jest królową. Żadne inne reportaże nie poruszyły mnie tak bardzo, jak te napisane przez Swietłanę Aleksijewicz. Po lekturze wstrząsającego Wojna nie ma w sobie nic z kobiety, biorę każdą jej kolejną książkę w ciemno i ani razu się nie zawiodłam. Na blogu pisałam już o jej Czarnobylskiej modlitwie. Jestem niemal pewna, że Czasy secondhand traktujące o obywatelach Związku Radzieckiego, będą genialną lekturą. Autorka jest wymieniana w gronie pretendentów do Literackiej Nagrody Nobla.

2. Jaume Cabre - Głosy Pamano


Wyznaję było wielką książką (nie tylko z racji objętości), więc to nic dziwnego, że mam ochotę poznać inne utwory Cabre. W języku polskim otrzymaliśmy szansę zapoznania się z jedną z dużo wcześniejszych powieści pisarza. Liczę na to, że w Głosach Pamano spotkam kolejnych intrygujących bohaterów i dam się wciągnąć w wir wydarzeń, a wszytko będzie opisane kunsztownym, wyważonym językiem.

3. Gaja Grzegorzewska - Betonowy pałac


Źródło: kultura.gazeta.pl

Do kryminałów sięgam raz na jakiś czas, raczej rzadziej niż częściej. Nie znam żadnej książki Gaji Grzegorzewskiej, o samej autorce usłyszałam niedawno. W związku z promocją Betonowego pałacu przez media przetoczyła się fala artykułów, w których określano tą powieść jako niezwykle wyrazistą, męską (?). Sama autorka mówi o niej bardzo ciekawie i przekonała mnie do sięgnięcia po tą lekturę.

4. Robert Galbraith - Jedwabnik


Jak wiadomo, Harry Potter dorósł, ustatkował się, założył rodzinę i nie przytrafiają mu się przygody warte opisania w książkach ;) Z kolei Trafny wybór autorstwa J.K. Rowling był zamkniętym utworem bez widoków na kontynuację. Za to pisarka podarowała nam Cormorana Strike`a! Jest detektyw, więc można stworzyć kryminalną serię. Wołanie kukułki czytało się niezwykle przyjemnie - liczę na takie same wrażenia po lekturze Jedwabnika.

Dajcie znać, czy czytaliście już którąś z tych książek oraz co z nowości polecacie na jesień? Jestem bardzo ciekawa! :)

poniedziałek, 17 marca 2014

Trzy książki, które znalazły się na mojej liście "do przeczytania"...



... po lekturze aktualnego Magazynu Książki.



1. Christiane v. Felscherinow, Sonja Vukovic - Christiane F. Życie mimo wszystko




W pewnym wieku (późna podstawówka, może wczesne gimnazjum) lektura My, dzieci z Dworca ZOO jest obowiązkowa. To książka wówczas bardzo pociągająca - o wszystkim, co zakazane, niebezpieczne i zupełnie nieznane. Pamiętam, że czytałam ją z ogromnym przejęciem i długo wpatrywałam się w kilka zdjęć, które do niej dołączono. Niezależnie od tego, jak ta historia została opowiedziana (być może był to literacki bubel, nie wiem), jej siła była ogromna. Wymiar pedagogiczny - nieoceniony!

Przed nami premiera ciągu dalszego tragicznych losów dziewczyny, która uwikłała się we wszystko, co gwarantuje zrujnowanie życia na samym jego początku. Czy udało jej się ocalić chociaż kawałek siebie? Od czasów My, dzieci z Dworca ZOO dorosłam i zetknęłam się z wieloma innymi tego typu opowieściami i mogę się spodziewać, co stało się z bohaterką książki. Mimo dużej dozy przewidywalności, jestem i tak bardzo ciekawa Życia mimo wszystko.



2. Shaun Usher - Letters of note. Correspondence deserving of a wider audience




W tej pozycji przejawia się mój zachwyt epistolografią. I moja staroświeckość (tak, tak). Uwielbiam listy. Ponieważ dzisiaj to już zupełny przeżytek, pozostaje mi lektura tych, które zostały napisane przed laty, zebrane i wydane. (Podobny pociąg przejawiam do dzienników - czy ktoś je jeszcze dzisiaj pisze?) Fascynujące jest to, że ludzie tworzyli kiedyś korespondencję przemyślaną, przygotowaną bardzo starannie ze świadomością, że dotrze ona do adresata w najlepszym wypadku po kilku dniach. Informacyjny ład i porządek - bez milionów głupich smsów i wysyłanych w pośpiechu maili. Tyle słów, ile potrzeba. Bez emotikonów.

Ta książka to zbiór listów od przeróżnych nadawców do przeróżnych adresatów - w większości przypadków są to znane osoby. Sprawy poruszane w korespondencji - najwyższej wagi. Same perełki!



3. Michał Witkowski - Zbrodniarz i dziewczyna




Czytaliście Lubiewo? Było okropne. Wstrętne i w ogóle mi się nie podobało. Ale, jak to ja, dałam Witkowskiemu drugą szansę. I kolejną też. I to nie był błąd. Margot była świetna, a Drwala uważam za absolutny majstersztyk. Zarówno pod względem fabuły i języka. Trafność spostrzeżeń na temat naszej polskiej rzeczywistości zwala z nóg. Po takiej książce trudno nie wyczekiwać kolejnej autorstwa pisarza. Oby równie świetnej!

Powstawanie Zbrodniarza i dziewczyny śledzę na profilu Michała Witkowskiego na Facebooku. Obserwując tam autora (z przymrużeniem oka), można sobie świetnie poprawić humor! Polecam.


Na pewno nie przeczytam...




... niczego, co napisała Anna Ficner-Ogonowska. Po przeczytaniu tego artykułu, który dość wnikliwie zapoznaje z fabułą ostatniej książki autorki... nie, nie i jeszcze raz nie.