wtorek, 11 maja 2021

Mamma mia


Jakoś włoskie Mamma mia nie pasuje mi na nazwę dla chińskiej herbaty. W każdym razie to mieszanka godna uwagi: biała, klasyczna herbata Pai Mu Tan z dodatkiem niewielkich cząstek truskawek i śmietankowego aromatu. Pośród dość dużych, poskręcanych listków herbaty widać drobne cząstki owoców, które pachną naprawdę wyraziście.


Białą herbatę parzę woda o temperaturze między 70 a 80 stopni. Na potrzeby zdjęć listki zostały w filiżance, ale zwykle po kilku minutach oddzielam je od naparu. Otrzymana herbata ma jasny kolor i przyjemny aromat.


W smaku dodatki zdominowały delikatną biała herbatę i napar jest wręcz słodkawy, nie ma w nim żadnej goryczki, Z pewnością nie przełamie deseru, raczej będzie jego kontynuacją.


wtorek, 27 kwietnia 2021

Tomasz Organek - Teoria opanowywania trwogi


Pierwsza i póki co jedyna powieść Tomasza Organka, którego cenię za twórczość muzyczną, wzbudza mieszane uczucia. Może gdyby był to debiut osoby nieznanej szerszej publiczności oczekiwania byłyby mniejsze? Bylibyśmy - my czytelnicy - bardziej wyrozumiali dla autora?


Dwóch bohaterów chwilę przed czterdziestką, zupełnie pogubionych, bez celu i motywacji. Niezawodny od czasów starożytnych topos drogi. Diagnoza pokolenia trafna. Język przystępny, przyjemnie się to czyta. Jakiś pomysł na to był, środki na realizację też.

Czego zabrakło? Z mojej perspektywy dopracowanej akcji i fabuły. Mało przekonujące te przygody na trasie. Niby prawdopodobne, a jednak nie, trochę groteska. I bardzo szybko domyśliłam się tego niespodziewanego zakończenia.

Warto przeczytać, nie będziecie żałować czasu spędzonego z tą książką, bo nie jest zła. Ale bardziej potraktujcie ją jako ciekawostkę, może zapowiedź kolejnej, bardziej dopracowanej powieści?

niedziela, 14 marca 2021

Marcin Rotkiewicz - W królestwie monszatana

Godna uwagi lektura na te przedziwne pandemiczne czasy, w których otacza nas multum teorii spiskowych. Niestety akurat dopisanym w podtytule szczepionkom autor poświęcił niewiele miejsca, prym wiedzie GMO, ale i tak tą lekturę polecam. Jako fanka nauki, przeciwniczka celebrity-based medicine.


To naturalne, że obawiamy się tego, co nowe i obce. W związku z tym łatwo poddajemy się sugestiom i dajemy wiarę mitom na temat nieoswojonych jeszcze technologii. Niepotwierdzonych, powszechnie krążących w opinii publicznej informacji na temat żywności wyprodukowanej z wykorzystaniem modyfikacji genetycznych jest mnóstwo. Autor skrupulatnie weryfikuje dla czytelnika te informacje i przedstawia fakty, zamiast pomówień. GMO z nami jest i będzie, to nieuniknione. Warto wiedzieć, czy rzeczywiście niesie ze sobą jakieś zagrożenia (niekoniecznie).

Lektura uzupełniająca: Głód Martína Caparrósa...

środa, 10 marca 2021

Pukka Original Chai


Herbaty Pukka mają zdecydowanie wyróżniające się opakowania, które ustawione w rządku na sklepowej półce mogą przyprawić o zawrót głowy. Wybierając sobie jedną z nich, szukałam czegoś oryginalnego, innego niż klasyczne mieszanki. Wybór padł na herbatę chai, która bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła.


W składzie tej mieszanki znajdziecie: cynamon 40%, czarna herbatę 20%, imbir 20% i kardamon 10% z dodatkiem lukrecji. Torebki po wyjęciu z saszetki mają przyjemny, powiedziałabym, że świąteczny zapach. Pierniczkowy!


Parzenie oczywiście we wrzątku i raczej długo - minimum 5 minut. Przy tak niewielkim dodatku herbaty, spodziewałam się, że korzenne przyprawy zdominują cały smak, ale nie. Wyczuwalna jest wyraźna baza dobrej, czarnej herbaty, a oprócz tego rozgrzewający kardamon. Cynamon przede wszystkim daje aromat, a imbir pikantny (ale bez przesady) posmak na języku.


Świetny napój na przedwiośnie, akurat jeszcze rozgrzewający! Polecam.