sobota, 30 czerwca 2018

Cudowny dzień



Zielonej herbaty piję zdecydowanie najwięcej, stąd pojawia się tutaj najczęściej. Cudowny dzień to mieszanka o baaardzo prostym składzie: sencha, kandyzowany ananas i aromat. Prosta i bardzo udana.



Susz to drobno łamana zielona herbata. W opakowaniu jest całkiem sporo herbacianego pyłu - być może odbił się na niej transport. Ananas fajnie komponuje się z herbatą. Całość pachnie świetnie, bardzo słodko.



Parzę tą herbatę klasycznie - dość ostudzoną wodą, około 80 stopni i nie więcej niż półtorej, dwie minuty. Pozwala to otrzymać bardzo dobry napar. Łagodny, słodkawy, aksamitny. Początkowo jasnożółty, w miarę upływu czasu nieco ciemnieje. Ma nieco trawiasty aromat. Liście pięknie się rozwijają po zaparzeniu.





Herbata ma trochę specyficznego posmaku zielonych herbat w torebkach - może to kwestia dodanego aromatu? Nie przeszkadza mi to. Smaczna, świetny towarzysz śniadania, sprawdzi się też wieczorem, polecam!

czwartek, 28 czerwca 2018

Agata Michalak - O dobrym jedzeniu



Mamy szczęście nie mieć praktycznie żadnych problemów, jeśli chodzi o dostęp do jedzenia. Sklepowe półki w Polsce są pełne produktów, a zdecydowaną większość Polaków stać na przyzwoite odżywianie. Mamy wybór w kwestii jedzenia. Tylko czy wybieramy dobrze? Jakość żywności w masowej produkcji niejednokrotnie pozostawia wiele do życzenia. Nie mam tu na myśli jakichś zanieczyszczeń czy podrabiania produktów - chodzi o jakość, smak i wartość odżywczą. Trudno dyskutować z tym, że między chlebem wypełnionym polepszaczami a chlebem na zakwasie z minimalną liczbą składników różnica jest diametralna.



O tym właśnie jest książka Agaty Michalak O dobrym jedzeniu. Autorka przejechała Polskę w poszukiwaniu produktów możliwie najbardziej naturalnych, wartościowych i przede wszystkim smacznych. To seria mini-reportaży o rzeczonym chlebie na zakwasie, serach z mleka własnej kozy, kurczakach wyprodukowanych w rodzinnych gospodarstwach. To też historia o ludziach, którzy oddali się pasji - produkcja naturalnej żywności wymaga wielu poświęceń, ale daje też ogromną satysfakcję i może okazać się sposobem na życie.

Książka to oczywisty zbiór polecanych marek, które ręczą za jakość swoich wyrobów. Oprócz tego świetnie tłumaczy, dlaczego przemysłowa produkcja dzieje się kosztem jakości i jak dużo pracy wymaga produkcja dobrego jakościowo jedzenia. Za co tak właściwie płacimy, wybierając produkty z małych gospodarstw? I dlaczego warto ją wybierać? Bardzo wartościowa lektura, polecam.

Jedzenie to niezwykle ważny aspekt naszego życia. Tą książką rozpoczynam cykl postów o książkach dotyczących tego tematu. Już niebawem zapraszam na kolejne recenzje!

sobota, 2 czerwca 2018

Twinings Earl Grey



Trochę dzisiaj deszczowo i mniej słonecznie niż w poprzednich dniach - w tą aurę świetnie wpisze się brytyjski earl grey. Puszka Twinings Earl Grey ma piękny jasnożółty kolor i zawiera drobne listki czarnej herbaty z aromatem bergamotki (1%).



Susz pachnie świetnie - pomarańczowo i wytrawnie. Parzę ją wrzątkiem nawet pięć minut - wcale nie cierpnie. Napar pachnie delikatniej, klasycznie i tak też smakuje - elegancko! Baaardzo dobry earl grey, co tu dużo mówić.

Podobno niektórzy nie lubią earl greyów - podejrzewam, że zrazili się zbyt ostrym aromatem bergamotki. W tej mieszance jest on świetnie wyważony - nie dominuje w herbacie, tylko ją dopełnia.



Na upał polecam przestudzoną ;)

niedziela, 20 maja 2018

Kwitnąca wiśnia



Mamy cudowną, ciepłą wiosnę i właśnie kwitna wiśnie, więc ta herbata świetnie wpisuje się w ten czas. Zapraszam na mieszankę zielonej herbaty z dodatkiem tego owocu. Degustacja oczywiście na świeżym powietrzu!



Bazą tej mieszanki jest chińska zielona herbata - Sencha a opórcz niej całkiem sporo liofilizowanej wiśni (15%), płatki bławatka różowego. Producent podaje, że dodał tu również aromat. Sądzę, że właśnie on odpowiada za intensywny, słodki zapach, który wydobywa się z opakowania. Susz wygląda pięknie poprzetykany płatkami kwiatów.



Zalecone parzenie to 80 stopni - ze względu na owoce wybieram wyższą temperaturę, jakieś 90 stopni. Gdy do naczynia trafia susz z kawałkiem wiśni, woda nabiera takiego ciemnoszarego koloru - gdy go nie ma, napar jest przejrzysty, zielonkawy.



Herbata smakuje świetnie, to bardzo dobra zielona herbata, dzięki obecności owoców nieco osłodzona. Osobiście nie przepadam za kwaskowatym smakiem, z którym kojarzą mi się właśnie wiśnie, ale na szczęście wcale go tu nie ma. Polecam!