poniedziałek, 24 października 2016

g`tea Golden Ceylon



Marka g`tea na polskim rynku pojawiła się niedawno (w zeszłym roku?), na sklepowych półkach nie stoi bynajmniej w pierwszym rzędzie, ale powoli się przebija. Widuję jej produkty coraz częściej. Ładne opakowania zachęcają do zakupu. Niestety ani na opakowaniu, ani w Internecie nie dowiedziałam się niczego konkretnego o jej producencie, który odważnie promuje linię swoich herbat pod szyldem bestseller.





g`tea Golden Ceylon to, zgodnie z tym, co sugeruje nazwa, czarna herbata liściasta pochodząca ze Sri Lanki. W pudełku w szczelnym foliowym opakowaniu znajdziecie sto gram czarnych, dość kruchych listków o bardzo intensywnym zapachu. Aromat jest nieco dymny, zapowiada herbatę o mocnym smaku.




Zalecone parzenie to między 3 a 5 minut w gorącej wodzie. Śmiało można pozostawić liście w naparze - po upłynięciu tego czasu nie oddają już więcej smaku, różnica w stosunku do naparu, z którego wyjęto liście, jest praktycznie niezauważalna (chyba, że będziecie ją pić, jak już zupełnie wystygnie). Herbata ma bardzo ciemny kolor i dość mocny zapach. Smakuje bardzo dobrze. Gorzka, ale nie cierpka, o zrównoważonej strukturze, gładka, klasyczna. Czarna herbata, taka w sam raz.




g`tea Ceylon Gold polecam amatorom wyrazistej, czarnej herbaty. W mglisty poranek na rozbudzenie lub w przerwie w pracy, gdy brak Wam energii. Ten smak przywołuje na myśl herbaty, które piłam rano w dzieciństwie - zaparzane przez Mamę zanim jeszcze wstałam, idealnie ostygnięte, gdy siadałam do śniadania. Mama nie wyciągała z nich fusów ;) To było w czasach, gdy w Polsce nie było jeszcze na porządku dziennym herbaty zielonej, a co dopiero tych wszystkich cudownych smaków, które teraz docierają do nas z najdalszych zakątków świata...


3 komentarze:

  1. za czarnymi nie przepadam ,ale z tej marki na herbate mam chrapke , pamietam czas jak była własnie tylko praktycznie herbata czarna raczej w granulkach , moja mam zaparzała w dzbanuszku tzw. esencje wlewąło sie do szklanki i dolewało wrzatku ;) stał tak cały dzień ... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspomnienia związane z herbatą są wspaniałe :)

      Usuń
  2. Jutro wyprobuje i zdam relacje. Mam nadzieje, ze warta swojej ceny. Ostatnio trafiam na same lury. Jak nie cierpka, to "plaska", bez smaku, jakas bezplciowa. Kupilem Ahmad English no 1, zapach ma piekny, ale po zaparzeniu i juz pierwszym lyku ma sie uczucie kredy i papieru sciernego na jezyku. Gorycz to malo powiedziane.

    OdpowiedzUsuń

Podpisz się, proszę.