wtorek, 18 sierpnia 2015

Elisabeth Asbrink - W Lesie Wiedeńskim wciąż szumią drzewa



Temat Holocaustu w sztuce ciągle pozostaje tematem niewyczerpanym. Tragedia, która pochłonęła miliony ludzkich istnień i naznaczyła ogromną traumą wiele więcej, to tyleż samo historii do przelania na papier, bo każda z nich jest do głębi poruszająca. Szwedzka pisarka Elisabeth Asbrink starannie opracowała i świetnie opisała losy Ottona i Ingvara. Pierwszy z nich był austriackim Żydem, którego rodzice postarali się o wyjazd syna do Szwecji w obawie o jego życie w obliczu represji, które dotykały ich społeczność. Ingvar był Szwedem wychowanym w duchu nazistowskich poglądów. Spotkali się, zaprzyjaźnili. Jak zwykli nastolatkowie.




To wystarczy, żeby uznać historię za wyjątkową. Dodam tylko, że rzeczony Ingvar Kamprad to założyciel Ikei. Już wcześniej słyszałam o jego niechlubnej przeszłości, ale dopiero czytając W Lesie Wiedeńskim wciąż szumią drzewa, dowiedziałam się o tej niezwykłej przyjaźni w czasach zawieruchy związanej z drugą wojną światową.




Treść tego reportażu broni się sama. A jeszcze mogę dodać, że materiał, który został zebrany do jego przygotowania, jest przepastny. Moc listów, z których między wierszami wylewają się ogromne emocje i rozterki. Całość opisana świetnym językiem, bardzo wymownym. Setki pytań retorycznych, które oddają sedno problemu. Obok tego dzieła nie da się przejść obojętnie.

Elisabeth Asbrink za książkę W Lesie Wiedeńskim wciąż szumią drzewa została uhonorowana w zeszłym roku nagrodą im. Ryszarda Kapuścińskiego przyznawanej reportażom literacki. Werdykt jury ogłoszono na gali w warszawskim Muzeum Historii Żydów Polskich, w którym wizytę gorąco Wam polecam właśnie przy okazji tej lektury.

3 komentarze:

  1. Napiszę tak, nie skończyłam czytać książki, ale już wiem, że do niej wrócę gdyż zdania trzymają za gardło od samego początku.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniała Asbrink i jeden z najlepszych reportaży, jakie czytałam.

    OdpowiedzUsuń

Podpisz się, proszę.