piątek, 6 marca 2015

Twinings English Breakfast Tea



To chyba moje pierwsze spotkanie z herbatą Twinings. Otrzymałam w prezencie dwie eleganckie puszki herbaty tej marki, dzisiaj prezentuję pierwszą z nich: English Brekfast Tea. Jak sama nazwa wskazuje, można się spodziewać, że będzie to dość łagodny napar.




Zacznę od tego, że bardzo mi się podoba, jak szczelnie został w niej zamknięty susz. Często do puszki włożona jest po prostu w foliowa torebka z herbatą, tutaj aromat chroni szczelne, aluminiowe zamknięcie. Takie rozwiązanie przekonuje mnie zdecydowanie bardziej.




Listki są bardzo, bardzo drobne. Pokruszone i pylące się, co akurat nie zrobiło na mnie dobrego wrażenia. Pachną gorzko, trochę trawiasto, ale w sumie stosunkowo łagodnie. Zalecone jest parzenie wodą o temperaturze 100 stopni. Otrzymany napar jest dość jasny jak na czarną herbatę i pachnie też bardzo delikatnie.




Smak nie zaskakuje, przeciwnie - jest bardzo przewidywalny. Trochę nijaki. Zadowalający, ale nic ponadto. Wprawił mnie w konsternację i nie potrafię napisać, czy polecam czy nie. Ładne opakowanie ze średnią zawartością.


1 komentarz:

  1. Z herbatą różnie, ale pudełka mają poręczne i trwałe.

    OdpowiedzUsuń

Podpisz się, proszę.