wtorek, 6 września 2016

Clipper Organic White Tea



Przystanek w podróży. Oczywiście na herbatę. Jeszcze kilka dni temu udało mi się zrobić te zdjęcia w naprawdę ciepły, jeszcze zupełnie letni dzień. Wobec tego zapraszam na kolejną herbatę Clipper, którą mam okazję smakować - tym razem Organic White Tea.




W składzie nie znajdziecie żadnych niespodzianek: to czysta, biała herbata i, co wyraźnie podkreśla producent, organically grown. Została opatrzona odpowiednim logo potwierdzającym jej ekologiczne pochodzenie (te znaczki zostały niedawno ujednolicone - listek z gwiazdek obowiązuje w całej Unii Europejskiej, zastąpił dotychczasowe, bardzo różne oznaczenia).




Torebki z herbatą mają bardzo delikatny aromat. Zalecone parzenie to od minuty do trzech w wodzie o temperaturze 90 stopni. Skłaniam się zdecydowanie ku krótszym czasom, mniej niż dwie minuty są wystarczające. Napar, który uzyskujemy ma piękny, złocisty kolor, a pachnie jakby ziołowo.






Jak smakuje? Chciałoby się powiedzieć, że szału nie ma. Piłam różne, dużo lepsze białe herbaty, nie tylko torebkowane, ale również liściaste, które były tańsze. Poprzednie spotkanie z inną herbatą Clipper zrobiło na mnie wrażenie, tym mamy niewypał. Smak Organic White Tea nie zachwyca, jest za mocny jak na białą herbatę, chropowaty i wkrada się tu sporo goryczki. Trudno ją polecić, niestety.


3 komentarze:

  1. Quinta das Vistas Palace Gardens
    hotel ma jedną wadę, do centrum miasta mimo że jest blisko trzeba iść jakiś czas po ulicy bez pobocza ostro w dół/w drugą stronę pod górę, przy czym ruch na ulicy zawsze jest duży
    na początku był to lekki hardcore, potem się przyzwyczailiśmy i nawet znaleźliśmy trochę lepszą drogę
    jest autobus, ale do niego też trzeba kawałek dojść

    poza tym mankamentem nie mieliśmy naprawdę nic do zarzucenia:)

    OdpowiedzUsuń
  2. piłam , ale czy ie za długo parzyłaś ,że była goryczka , w ogóle uważam ,że najlepsze są herbaty sypane

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdzałam różnie długie parzenie, kierując się tym co na opakowaniu, wychodzi gorzkawa.
      To oczywiste, że sypane herbaty są (zwykle) lepsze, ale sięgam po torebkowane z wygody i też o nich piszę. Po prostu. A poza tym zdarzają się perełki.

      Usuń

Podpisz się, proszę.