środa, 2 stycznia 2019

Kusmi Tea Prince Vladimir



Jest kilka europejskich miast, które (czego bardzo żałuję!) znam tylko i wyłącznie z perspektywy lotniska. Wśród nich jest Paryż - nie ruszyłam się tam poza lotnisko im. Charlesa de Gaulle, gdzie spędziłam parę dobrych godzin, czekając na przesiadkę i skąd przywiozłam między innymi kilka puszek herbaty Kusmi Tea. Sklepy tej marki oszałamiają i łatwo może się w nich zakręcić w głowie od unoszącego się tam zapachu.



Prince Vladimir to herbata, której aromat urzeka szczególnie. Jest jak świetnie skomponowane perfumy, to nie jest zwykła aromatyzowana herbatka, coś wspaniałego. To bardzo ostry, ale słodki zapach z wyraźną pomarańczową nutą. Wśród listków czarnej herbaty widocznych jest sporo cząstek skórek pomarańczy, w składzie mieszanki znajdują się również oleje bergamotki, grejpfruta i limonki oraz aromaty.





Tą herbatę parzy się w około 90 stopniach, przez 3-4 minuty - sądzę, że te cztery minuty to minimum, żeby wyciągnąć najlepszy smak tej herbaty. Napar, który otrzymujemy, jest jasnobrązowy i bardzo aromatyczny.





Prince Vladimir smakuje naprawdę świetnie, orzeźwiająco. Myślę, że to olejki odpowiadają za to, że herbata nawet po przestygnięciu nie cierpnie, nie gorzknieje. Pierwsza klasa, naprawdę warta swojej dość wygórowanej ceny!



Przy okazji chciałabym Wam przekazać najlepsze noworoczne życzenia. Niech 2019 rok będzie dla Was łaskawy i wszystko układa się po Waszej myśli. Samej dobrej herbaty i dobrych książek! :)

3 komentarze:

  1. Kusmi Tea uwielbiam ich herbaty i jestem an nie zakrecona , co chwila kupuję jakieś , są to na prawdę dobra gatunkowo herbaty , moja miłość do nich trwa od grudnia 2012 kiedy to poznałam ich smak podróżując po Danii , tam i tu ciekawostka i niespodzianka , podawali ją do picia w pociagu w 1 klasie były pakowane pojedyńczo w muslinowych torebkach...byłam zaskoczona pierwszy raz widząc i smakując kusmi miałam wtedy do wyboru zielona ginger-citron, czarną earl gray i sweet love ;),a potem po powrocie do domu szukałam gdzie by tu kupić , niestety w PL niedostepną wtedy herbatę ;) , znalazłam pewną dziewczynę co przywiozła mi własnie z Francji....a potem okazłao sie ,że zaczeli sprowadzać do Polski i bardzo mnie to cieszy :)
    Dobrego roku z dobrą filiżanką herbaty i książką Tobie również życzę , zakręcona herbaciara i książkara ;)

    ps.ile dawałaś na lotnisku za Prince Vladimir i ile gram ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za życzenia! Również życzę dobrego nowego roku :)
      Ta puszka zawiera 125 g i wydaje mi się (nie pamiętam zbyt dokładnie), że kosztowała około 20-25 euro.

      Usuń
    2. dziekuje ,chciałam porównać z cenami u nas :)

      Usuń

Podpisz się, proszę.